czwartek, 28 marca 2013

Od Tamary-C.D Charlesa




 - Wszyscy są tu dziwni...
 On zdjął słuchawki, i zaczął mówić:
 - My jesteśmy dziwni!? Spójrz na siebie! Zachowujesz się jak nie wiadomo kto!
 - Jak Wojowniczka Cienia. Muszę taka być, czy tego chcesz, czy nie.- powiedziałam przez zaciśnięte zęby.- Naprawdę, wolałam Arran'a. On przynajmniej nie był jakimś... 
 - Idiotą?
 - To mało powiedziane.- mruknęłam.
 Wstałam, i wyjęłam moje słuchawki.
 -Otwórz swe oczy skąpane w ciemności
 Nie obawiaj się Bożego głosu 
 Jesteś jak ta marionetka
 Złożona w czarnej trumnie
 Twe ciało otoczone krwawym lodem
 A dusza zamknięta w mroku
 Czy widzisz ją ?
 Twe zimne dłonie wywołują u mnie dreszcze
 Wznieś swe zakrwawione szpony
 Rzuć gniewne spojrzenie świata
 Zabijmy się nawzajem 
 A nie dosięgnie nas podła przyszłość
 Inaczej nasze kończyny zostaną oderwane
 I zgnijemy w samotności
 Istnieje druga ja
 Która kocha przelewać krew
 Która z nich jest prawdziwa ?- szeptałam do siebie, i powoli odeszłam.

 [Charles?]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz