czwartek, 28 marca 2013
Od Tamary-C.D Charlesa
o
02:26
- Wszyscy są tu dziwni...
On zdjął słuchawki, i zaczął mówić:
- My jesteśmy dziwni!? Spójrz na siebie! Zachowujesz się jak nie wiadomo kto!
- Jak Wojowniczka Cienia. Muszę taka być, czy tego chcesz, czy nie.- powiedziałam przez zaciśnięte zęby.- Naprawdę, wolałam Arran'a. On przynajmniej nie był jakimś...
- Idiotą?
- To mało powiedziane.- mruknęłam.
Wstałam, i wyjęłam moje słuchawki.
-Otwórz swe oczy skąpane w ciemności
Nie obawiaj się Bożego głosu
Jesteś jak ta marionetka
Złożona w czarnej trumnie
Twe ciało otoczone krwawym lodem
A dusza zamknięta w mroku
Czy widzisz ją ?
Twe zimne dłonie wywołują u mnie dreszcze
Wznieś swe zakrwawione szpony
Rzuć gniewne spojrzenie świata
Zabijmy się nawzajem
A nie dosięgnie nas podła przyszłość
Inaczej nasze kończyny zostaną oderwane
I zgnijemy w samotności
Istnieje druga ja
Która kocha przelewać krew
Która z nich jest prawdziwa ?- szeptałam do siebie, i powoli odeszłam.
[Charles?]
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz