środa, 27 marca 2013
Od Tamary-C.D Charlesa
o
12:52
- Nie chciałbym abyśmy się kłócili...- powtórzyłam szeptem jego słowa.- Idiota. Ze mną nie da się normalnie rozmawiać, a on z czymś takim wyskakuje...- mruknęłam.
Usiadłam na podłodze, i rozejrzałam się uważnie. Nikogo nie było, więc wypiłam trochę krwi. Odetchnęłam.
- *Nie wytrzymam tu dłużej!- pomyślałam zrozpaczona.- Co tydzień muszę stąd zwiewać, aby coś zjeść. Nie wytrzymam tej presji...*
Westchnęłam, i weszłam do mojego pokoju. Oczywiście, zastałam tam Charles'a.
- Ile potrwa wasza "rozmowa"?
- Nie wiem...
- To ja wrócę za godzinę. Potem ma go tu nie być.- wskazałam na Charles'a.- Bo coś mu zrobię. Dziś jestem agresywna...
Szybko wyszłam z pokoju, zabijając czas, wyszłam z Akademii, na świeże powietrze...
[ Charles?]
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz