środa, 27 marca 2013

Od Tamary-C.D Charlesa


 - Nie chciałbym abyśmy się kłócili...- powtórzyłam szeptem jego słowa.- Idiota. Ze mną nie da się normalnie rozmawiać, a on z czymś takim wyskakuje...- mruknęłam.
 Usiadłam na podłodze, i rozejrzałam się uważnie. Nikogo nie było, więc wypiłam trochę krwi. Odetchnęłam.
 - *Nie wytrzymam tu dłużej!- pomyślałam zrozpaczona.- Co tydzień muszę stąd zwiewać, aby coś zjeść. Nie wytrzymam tej presji...*
 Westchnęłam, i weszłam do mojego pokoju. Oczywiście, zastałam tam Charles'a.
 - Ile potrwa wasza "rozmowa"?
 - Nie wiem...
 - To ja wrócę za godzinę. Potem ma go tu nie być.- wskazałam na Charles'a.- Bo coś mu zrobię. Dziś jestem agresywna...
 Szybko wyszłam z pokoju, zabijając czas, wyszłam z Akademii, na świeże powietrze...



 [ Charles?]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz