sobota, 23 marca 2013
Od Tamary do Charles'a
o
11:47
W końcu znalazłam smoka. Wyjęłam sztylet. Owinęłam go pnączami, i wycięłam serce. Ze środka wypłynęła czarna krew. Szybko wlałam większość do flakonika, i wypiłam małą część.
- Chyba na tydzień mi starczy...- szepnęłam.
Zebrałam o wiele więcej krwi niż zwykle. To dobrze.
***
Wracałam do Akademii, kiedy zobaczyłam cień.
- Charles?- spytałam, szybko chowając flakonik.
- Tak.- powiedział.
- Jesteś skończonym idiotą.- powiedziałam, i szybko pobiegłam do akademii. Nawet nie zauważył, kiedy już byłam w budynku.
[ Charles?]
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz