sobota, 23 marca 2013

Od Tamary do Charles'a



 W końcu znalazłam smoka. Wyjęłam sztylet. Owinęłam go pnączami, i wycięłam serce. Ze środka wypłynęła czarna krew. Szybko wlałam większość do flakonika, i wypiłam małą część.
 - Chyba na tydzień mi starczy...- szepnęłam.
 Zebrałam o wiele więcej krwi niż zwykle. To dobrze.
 ***
 Wracałam do Akademii, kiedy zobaczyłam cień. 
 - Charles?- spytałam, szybko chowając flakonik.
 - Tak.- powiedział.
 - Jesteś skończonym idiotą.- powiedziałam, i szybko pobiegłam do akademii. Nawet nie zauważył, kiedy już byłam w budynku.

 [ Charles?]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz