środa, 27 marca 2013

Od Twilight




 Samochód rodziców odjechał i zobaczyłam jeszcze tylko brata machającego mi na pożegnanie. Odwzajemniłam się tym samym, po czym szybko odwróciłam w stronę masywnych wrót Akademii Cienia.
 -"Pożyję tylko raz"-pomyślałam i popchnęłam bramę.
 Wahając się otworzyłam drzwi szkoły. Bardzo ładnie wyglądała. Wyjęłam z torby wielką magiczną laskę i z miniatury zaklęciem powiększania szybko zmieniłam ją w dużą. Po cichu weszłam i poszłam do pokoju dyrektora. Nie wiedziałam czy osoba jest kobietą czy mężczyzną, bo siedziała odwrócona. Powiedziała tylko:
 -Twilight Sparkle? To twój klucz do pokoju.
 Podziękowałam, uśmiechnęłam się i wyszłam z gabinetu. Idąc do pokoju zobaczyłam dziewczynę, która mamrotała coś pod nosem.
-"Nie jestem pewna czy to początek nowej przyjaźni?"-zapytałam sama siebie
Westchnęłam i otworzyłam pokój. Po kilku minutach otumanienia zaczęłam się rozpakowywać. Walizkę i torbę odłożyłam do szafy. Odłożyłam magiczną pod ścianę, przebrałam się w piżamę i zasnęłam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz