-Zaakceptuj mnie,kim jestem, a nie kim byłem!-krzyknąłem podenerwowany-I wiem co pijesz,nie musisz tego ukrywać.
-Skąd wiesz?-spytała przestraszona
-O strach cię obleciał? Detch od początku wywęszyła, że masz przy sobie krew.
-Głupia...-syknęła mając nadzieje,że nikt jej nie usłyszy.
-Nie nazywaj tak mojej siostry. Lepsza nie jesteś.Próbuję być dla ciebie miły,ale tynie dajesz.
-Popatrz na siebie, jako Arran byłeś lepszy....
-Ale nim już nie jestem! Uświadom to sobie!
(Tamara?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz