Nie wiedziałem o co jej chodziło. ,,Może mnie z kimś pomyliła? Może myśli, że jato ktoś zupełnie inny, może..." te myśli błąkały się w mojej głowie.
Postanowiłem pójść do iść i wszystko przemyśleć.
Nazajutrz nie było lekcji więc poszedłem do pokoju dziewczyn. Była może już 10:30 rano, więc nie powinny spać. Ostrożnie zapukałem. Drzwi otworzyła mi Detch.
-O co chodzi?-spytała zaspana.
-Widzę, że jeszcze śpicie, ale nie po to tu przyszedłem
-To po co? Bo budzikiem jesteś znakomitym-odpowiedziała.
-Ja wiem po co...-wymruczała z głębi pokoju Tamara.-Poczekaj, zaraz wyjdę spotkamy się w parku.
(Tamara? Sory, że takie krótkie)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz