Od Tamary-C.D Charlesa
Wstałam.
- Nie lubię, jak ktoś na mnie krzyczy.- szepnęłam zła.
Wyszłam z pokoju. Czemu oni się tak się do mnie przyczepili?
Usiadłam przy ścianie, patrząc przed siebie. Usłyszałam, jak ktoś do mnie podchodzi. Szybko wstałam, i wykręciłam nieznajomemu rękę.
- Ups, sorry.- zobaczyłam, że był to Charles.
Puściłam go. Lekko zdziwiony Charles powiedział:
[Charles?]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz