piątek, 29 marca 2013

Od Charlesa-C.D Tamary


-Co się stało?-spytałem ze zmartwioną miną.
-Nic..., nic...-odpowiedziała nadal płacząc.
-Powiedz...to prze ze mnie prawda?
Lekko kiwnęła głową. 
Usiadłem koło niej.
-Wiem, że chcesz aby było jak dawniej...ale..ale,ja sobie tego nie przypominam i nawet jakbym chciał nie potrafię się zmienić...-szepnąłem lekko obejmując ją ramieniem.
-Ty...ty byłeś wtedy taki miły, zawsze stawałeś w mojej obronie...a...ale kiedy umarłeś moje życie strasznie się zmieniło. Choć byłam twarda płakałam nocami,płakałam bo leżałeś głęboko pod ziemią....
-Tak,tak mi przykro...
-To nie twoja wina...
-Jak ja umarłem?-spytałem się ze strachem w głosie


(Tamara?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz