środa, 27 marca 2013

Od Tamary-C.D Charlesa


 Popatrzyłam na niego, nic nie mówiłam. Westchnęłam, i po prostu odeszłam.
 - O co Ci chodzi? Najpierw mnie wyzywasz, a potem odchodzisz sobie, jakby nic się nie stało!- powiedział nieco wkurzony.
 - Nie chcesz wiedzieć, co dzieje się w mojej głowie...- szepnęłam.- I nawet gdybyś chciał, nigdy się tego nie dowiesz.
 Przypomniało mi się jego stare imię...
 - Wolę twoje stare imię i nazwisko. Chociaż... Ty nic nie pamiętasz...- szepnęłam, i szybko odeszłam.


 [ Charles?]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz