Od Tamary- C.D Dreatch
- Nie dzięki. Umiem się rozpakować, nie jestem jakąś damulką. Ale na razie... Muszę gdzieś wyjść.- powiedziałam, i szybko wyszłam z pokoju.
Znowu się na kogoś natknęłam, ale nie zaczęłam rozmowy. Wyszłam z Akademii.
***
Biegłam przed siebie. Miałam ogromną nadzieję, że znajdzie się tu jakiś smok...
[ Detch? Sorry, że tak krótko]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz